Historia marki Tchibo

tchibo-kawa-palarnia-sklep

Załóżmy przez chwilę, że Tchibo to nie kawa. Oczyma wyobraźni zamieńmy piankę na gęstą fryzurę, dodajmy brązowy lub kremowy garnitur i niepowtarzalny zapach uwodzący niewiasty. Niech zatem Tchibo stanie się mężczyzną i to nie byle jakim, niechaj będzie kreatorem mody promującym światowej sławy modelki, wśród nich te ciemnoskóre, pochodzące z Afryki. Kawa tam była spożywana jeszcze nim trafiła do Europy, ale traktowana inaczej. Gotowana z masłem i solą czy prażona. Taki tylko świat znała, nim zaczęła podróż w inne jego rejony. Tchibo, jako wielki projektant wrażliwy na potrzeby zmęczonego społeczeństwa przybywa mu z odsieczą uwalniając kobiety z gorsetów czy bufiastych rękawów, przywracając kobiecość w postaci subtelnego minimalizmu czy lansując nowe, orzeźwiające kolory. Wprowadzając na wybieg afrykańską modelkę stawia na styl etniczny, biżuterię z aromatycznego drewna, lekkość i zwiewność ubioru i egzotyczną trochę czekoladową nutę kolorystyczną. Wszystko to tworzy niepowtarzalny, intensywny smak. Ale od początku.

Kreatora początki

Tchibo to niemiecka marka założona w 15.03.1949 roku przez Maksa Herza i Carla Tchiling-Hiryana. Był to czas, gdy zapotrzebowanie na kawę w społeczeństwie było ogromne, a w magazynach krajowych panował deficyt. Było to w niedługim czasie po zakończeniu II wojny światowej. Braki kawy ludzie próbowali sobie łatać chociażby wywarem z żołędzi czy prażonego jęczmienia. Tak już bywa w świecie mody, że co jakiś czas zmieniają się trendy, nieraz dzieje się to bardzo skrajnie, szczególnie wtedy, gdy następuje przesyt, znużenie tym co panuje od dłuższego czasu. Kończy się wtedy pewna epoka, oblicze mody zmienia się. Bywa, że nawet pożądany staje się inny typ urody kobiet, które tę modę mają eksponować. Tak więc pewien biznesmen z Niemiec – Maks Herz,  przejął po ojcu firmę importową, a z racji posiadanych w Ameryce Południowej kontaktów z producentami kawy, postanowił zainwestować właśnie w ten biznes. Gdy w 1949 roku uzyskał zgodę na import kawy do Niemiec, wraz ze wspomnianym wyżej kolegą, założył firmę Tchibo, której nazwa pochodzi z początkowej części nazwiska Tchiling i również z początkowej części niemieckiego słowa bohne, czyli ziarno. W rezultacie długoletniej wojny, drogi transportowe były zniszczone, co sprawiło, że importerzy postanowili sprowadzać swój produkt drogą pocztową.

Szybki rozkwit

Nasz kreator mody zainwestował w sprowadzenie zupełnie innego typu modelek, dotychczasowe, bowiem przestały robić wrażenie, nie budziły emocji. Niewątpliwie nie da się porównać smaku buraka pastewnego, również używanego w zastępstwie tego napoju, do filiżanki aromatycznej kawy. Pierwszy sklep Tchibo powstał w Hamburgu w 1955 roku i był takim strzałem w dziesiątkę, że już po trzech latach w samych Niemczech było aż 77 sklepów. Rozwijały się więc domy mody inspirowane egzotyczną urodą i temperamentem. W efekcie tego na wybiegach zaczęły królować nowe ubiory. Odcienie beżu, głębokiej czekolady czy łagodnego kremu.  Naturalna, ziarnista biżuteria i aksamitne, matowe dodatki. Początkowo najpopularniejszą twarzą tego domu mody była Gold-Mocca. W beżowym wdzianku, pachnąca świeżością. Niepozorna, dopiero przecież przecierająca szlaki, ale odważna i mimo trudnych czasów niezawodna. Wraz z rozwojem firmy pojawiły się nowe opakowania dla kawy. Zrezygnowano z tradycyjnych papierowych toreb, a postawiono na opakowania w formie kuchennych ściereczek, z których jednak szybciej ulatniał się aromat. Pojawiły się więc plastikowe lub metalowe puszki, w których kawa dłużej zachowywała świeżość. Jak to w modzie, poszukiwano i znaleziono takie rozwiązania, które byłyby i atrakcyjne i praktyczne. W okolicach świąt  Bożego Narodzenia, Tchibo doceniło swoich stałych klientów wysyłając im upominki w postaci kawy w eleganckim, świątecznym opakowaniu.

Grunt to dobry marketing

Trudno sobie wyobrazić świat mody bez kolorowych magazynów i żurnali. Dla przykładu, tzw. biblia mody czyli Vogue wydawana jest już od końca XIX wieku. Jak inaczej mielibyśmy dostęp do nowinek, zmian w trendach, nowych fasonów czy kolorów? Tchibo postawiło na ten sam rodzaj komunikacji z potencjalnym odbiorcą. W 1952 roku wydano magazyn Tchibo informujący o swojej kawie, jej produkcji i rodzajach. Pojawiły się tam też przepisy, moda, horoskop. W 1973 roku, natomiast, wydana została książka kucharska Tchibo. Na tym jednak nie poprzestał nasz modowy biznesman,  bo postanowił otworzyć jeszcze coffeeshopy. Klienci mogli tam degustować różne rodzaje kaw, a tym samym je poznawać i wybierać najlepszą dla siebie. Magazyny modowe coraz częściej również dzielą się z czytelnikami dodatkami w formie stylowych prezentów. Można wśród nich znaleźć plażowe torby, biżuterię czy kosmetyki. W dzisiejszym konsumpcyjnym świecie wiadomo, że marka musi się wyróżniać, stąd dobre logo to podstawa. Może nie od razu, bo dopiero w 1985 roku powstało charakterystyczne parujące ziarno kojarzone z firmą Tchibo. Postać ambasadora marki również nie była obca w kampanii Tchibo. Tak, jak kultową twarzą marki Calvin Klein swego czasu była Kate Moss, tak w Tchibo pojawił się Mr. Pithey. Pan w średnim wieku, który w spotach reklamowych opiekował się kawą, doglądał zbiorów, dbał o jakość kawy w ziarnach i odpowiedni jej transport. Krótko mówiąc nasza czarna niewiasta, choć stanowiła klasę sama w sobie, to w towarzystwie swojego opiekuna mogła jeszcze bardziej rozkwitnąć. Z racji silnego rozwoju w latach 90 XX w. nastąpiła ekspansja kawy Tchibo na zagraniczne rynki. Zarówno kawa w ziarnach, jak i ta mielona do Polski trafiły w 1992 roku. W 1999 roku w Polsce otworzono pierwszy bar kawowy Tchibo, a w 2005 roku pierwszy sklepik Tchibo. Obecnie takich stacjonarnych sklepików jest już w Polsce aż 54.

Na tym nie koniec

W ślad za naszą bohaterką wypromowaną przez modowego kreatora, poszły jej rodaczki, spragnione docenienia i zaistnienia w wielkim świecie. Gdy zatem rynek kawowy w szybkim tempie rozrastał się, zrobiło się miejsce na eksperymentowanie z kawą. Powstawały coraz to nowe odmiany. W świecie mody zawitała więc Tchibo Gold Selection Crema z aksamitną pianką adresowana do wszystkich spragnionych chwili przyjemności w ciągu dnia. Pojawiła się też Tchibo Family nastawiona na gromadzenie rodziny wokół stołu. Dla tych bardziej ekskluzywnych, poszukujących wyjątkowości wypromowano Tchibo Privat Kaffe i Tchibo Exlusive. Nie wszyscy wiedzą, że kawy Gala oraz Davidoff Café również należą do marki Tchibo. Oczywiście jest jeszcze hit ostatnich lat, czyli ekspres na kapsułki Cafissimo. Dzięki niemu można zakosztować całego świata różnorodnych kaw bez konieczności zaopatrywania swoich kuchennych szafek w całe opakowania różnych odmian kawy. Prawdopodobnie przeciętna szafka nie byłaby w stanie ich pomieścić. W ofercie Tchibo można zresztą też znaleźć przeróżne akcesoria służące przygotowywaniu kawy, typu dzbanki do spieniania mleka, kawiarki French Press,  zestawy filiżanek, a nawet szablony do robienia wzorków na kawie, charakterystycznych przy podawaniu kawy w kawiarniach. Nasze modelki mają zatem coraz większe pole do popisu, mogą mówić własnym głosem, mogą być nieco bardziej kontrowersyjne i urozmaicone. Zdecydowanie nie muszą prezentować jednej nuty smakowej i zapachowej i w ten sposób mogą dotrzeć do tych nawet najbardziej opornych na modę. Ostatecznie każdy znajdzie coś dla siebie. Podobnie jak moda, wszechobecna w internecie, kawa też się się tam przedostała. Oprócz stacjonarnych sklepów, kawa Tchibo dostępna jest, bowiem też w sklepie internetowym. Został mu nawet przyznany certyfikat Zielonego Sklepu, co oznacza, że sprzedaż dokonywana jest tu w warunkach przyjaznych środowisku.

Kawowy zawód

Świat kawy, podobnie, jak świat mody, stał się bardzo wciągający. Nie tylko modelki z różnych rejonów masowo przybywały do Europy licząc na karierę. W modzie zaistnieć chcą przecież też styliści, wizażyści, fotografowie. Nie dziwi więc, że powstał zawód baristy – znawcy i propagatora kawy. Przyszły barista może przejść odpowiedni kurs, w efekcie którego zaznajomi się z gatunkami kawy, sposobami jej przygotowania czy podawania jej w sposób artystyczny lub  z rodzajami mleka. Nasze kawy są im niezwykle wdzięczne za opiekę, dbanie by zawsze były w najlepszej formie, prezentowały się świeżo oraz wyjątkowo.

Tchibo obecnie to już od dawna nie tylko Niemcy. Od lat prężnie działa w innych krajach Europy. Do Austrii przybyła w 1969 roku i tamtejsza spółka Eduscho Austria, w której skład wchodzi marka Tchibo wiedzie prym na kawowym rynku. Istnieje tam około 150 sklepów stacjonarnych Tchibo. W Czechach Tchibo zaczęło robić karierę w 1991 roku, czyli jeszcze za czasów Czechosłowacji. Teraz jest tam najpopularniejszą marką kawy palonej. W Rosji Tchibo pojawiło się w 1994 roku, początkowo w Petersburgu. Szybko jednak  kawa ta zyskała taką sławę, że zdecydowano się otworzyć drugie biuro w Moskwie. Tchibo stanowi tam jedną z dominujących marek na rynku. W Turcji Tchibo pojawiło się w 2006 roku, gdy otworzono sklep tej marki w największym w Europie centrum handlowym – Istanbul Cehavir. Dość późno, bo dopiero w 2017 roku Tchibo znalazło swoje miejsce na rynku w Danii i cały czas rozwija się dla tamtejszych konsumentów. A co w samych Niemczech? Czasy kawy wysyłanej pocztą już dawno minęły i firma zrobiła ogromny progres jeśli chodzi o swoją ofertę. Pojawiła się więc sieć telefonii komórkowej Tchibo Mobil, firma doręczająca kwiaty za pośrednictwem strony www.tchibo.de czy usługa kompleksowej obsługi sektora hotelarskiego i gastronomicznego HoReCa. Żeby było jasne, sama kawa w ofercie nadal jest tam obecna. Jak widać, Europa po II wojnie światowej potrzebowała takiego produktu, jaki zaoferowała firma Tchibo. Taka odrobina luksusu stawiająca na nogi w przenośni i dosłownie. Dokładnie tak samo, jak świat mody  w tym samym trudnym okresie historii  potrzebował Christiana Diora przywracającego sukienki z dekoltem i talią, pozwalając kobietom odzyskać kobiecość i znów poczuć się jak damy. Tchibo zatem to nie tylko kawa, moda to nie tylko ubrania.

Dodaj komentarz